IPB

Welcome Guest ( Log In | Register )

8 Pages V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Napisy.org nie działają, tłumacze zatrzymani - tłumaczą się! Pewnie czekacie na mój komentarz...
gsunr
post 17.05.2007, 10:00
Post #1


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 1
Joined: 22.06.2002
Member No.: 34,334



Wpadli tłumacze

Policja zatrzymała tłumaczy filmowych dialogów
Policjanci zatrzymali dziewięć osób, które nielegalnie tłumaczyły dialogi z filmów i zamieszczały je na znanym serwisie internetowym. Zamknięto stronę, z której można było je ściągać.
Jak poinformował Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji, polscy funkcjonariusze współpracowali w tej sprawie z niemieckimi kolegami i Fundacją Ochrony Twórczości Audiowizualnej.

- Strona polska znajdowała się na niemieckim serwerze - wyjaśnił. Zatrzymani to w większości osoby tłumaczące - "wpadli" na Śląsku, Podlasiu, w Krakowie i Szczecinie. Wśród nich jest też administrator strony internetowej z Zabrza. Grozi im do 2 lat więzienia. - Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone są kolejne zatrzymania - dodał Urbański.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gros1k
post 17.05.2007, 10:12
Post #2


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 1
Joined: 17.05.2007
Member No.: 116,927



Skopiowane z onetu:

Policjanci zatrzymali dziewięć osób, które nielegalnie tłumaczyły dialogi z filmów i zamieszczały je na znanym serwisie internetowym. Zamknięto stronę, z której można było je ściągać.
Jak poinformował Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji, polscy funkcjonariusze współpracowali w tej sprawie z niemieckimi kolegami i Fundacją Ochrony Twórczości Audiowizualnej.

- Strona polska znajdowała się na niemieckim serwerze - wyjaśnił. Zatrzymani to w większości osoby tłumaczące - "wpadli" na Śląsku, Podlasiu, w Krakowie i Szczecinie. Wśród nich jest też administrator strony internetowej z Zabrza. Grozi im do 2 lat więzienia. - Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone są kolejne zatrzymania - dodał Urbański.

Prawdopodobnie chodzi o autorów napisy.org, gdyż serwis nie działa od wczoraj co najmniej :/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadMike
post 17.05.2007, 10:33
Post #3


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 1
Joined: 22.06.2002
Member No.: 36,559



Policja: Zatrzymano 9 osób, które zamieszczały tłumaczenia filmów w internecie

2007-05-17, ostatnia aktualizacja 2007-05-17 10:22

Policjanci zatrzymali dziewięć osób, które nielegalnie tłumaczyły dialogi z filmów i zamieszczały je na znanym portalu internetowym. Zamknięto stronę, z której można było je ściągać.
Jak poinformował Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji, polscy funkcjonariusze współpracowali w tej sprawie z niemieckimi kolegami i Fundacją Ochrony Twórczości Audiowizualnej.

- Strona polska znajdowała się na niemieckim serwerze - wyjaśnił. Zatrzymani to w większości osoby tłumaczące - "wpadli" na Śląsku, Podlasiu, w Krakowie i Szczecinie. Wśród nich jest też administrator strony internetowej z Zabrza. Grozi im do 2 lat więzienia.

- Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone są kolejne zatrzymania - dodał Urbański.

(gazeta.pl)

Link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4138386.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 18.05.2007, 06:26
Post #4


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Właśnie wróciłem z dwudniowej Konferencji organizowanej przez NZS Politechniki w Szczecinie poświęconej - najogólniej rzecz ujmując - problematyce Web 2.0. Konferencja wspaniale przygotowana, znakomici prelegenci - z całą pewnością warto było być uczestnikiem tej konferencji, z której pełną relację zdam Wam niebawem.

Najprawdopodobniej oczekujecie mojej reakcji, komentarzy na ostanie wydarzenia. Nie zwykłem pisać komentarzy do komentarzy, więc postaram się jeszcze dzisiaj porozmawiać z Panem komisarzem Zbigniewem Urbańskim z Komendy Głównej Policji, gdyż dziennikarskie relacje nie mogą być dla mnie źródłem wiedzy oraz przyczynkiem do skomentowania zaistniałej sytuacji. Prosiłbym Was o poszanowanie mojej woli i nie atakowanie Policji, Prokuratury, Rządu RP tak, jak to czynicie na niektórych serwisach. Ja do takiego chamstwa, zdziczenia obyczajów z pewnością nie przywyknę i nie pozwolę by i Forum NAPiSÓW.info miało się stać "śmieciowiskiem". Kilkakrotnie pisałem o tym, że Policja skoncentruje swoje ataki na osoby tłumaczące i dawałem Wam - tłumaczom szanse spokojnego snu oraz szanse działań zgodnych z prawem, lecz Wy woleliście mnie opluwać, śmiać się ze mnie, lekceważyć prawo i czyhające na Was samych zagrożenia, więc nie sądźcie, że będę po wielokroć powtarzał te same rzeczy, pisał co w myśl prawa jest legalne, a co nie. Po prostu jestem z dala od tych wydarzeń, gdyż ja prawa nie naruszam, a i osoby tłumaczące, które postępowałyby zgodnie z moimi sugestiami, wskazówkami nie miałyby najmniejszego powodu, by się czegokolwiek obawiać. Byłem, jestem i będę przeciwnikiem naruszania prawa, norm społecznych i będę temu wiecznie dawał wyraz - nic się w tej materii nie zmieni, więc mogę Was jedynie odesłać do moich wcześniejszych wypowiedzi i prosić o to, by moje słowa potraktować tym razem poważnie - prawo nie uległo zmianie, Wy powinniście się zmienić, by móc uczciwie żyć, pracować, budować swoją przyszłość.

PS. Dzisiejsze motto: Tłumacze zatrzymani - zamiast tłumaczyć filmy, tłumaczą się sami!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 18.05.2007, 07:32
Post #5


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Właśnie na stronie internetowej Komendy Głównej Policji znalazłem coś, co skomentować muszę pomimo olbrzymiego zmęczenia (dwie nieprzespane noce w autobusie - 2 x po 8 godzin nocnej jazdy - tam i z powrotem). Cytuję w pełni:

Policja / AKTUALNOŚCI /


KGP: Napisy znikły z sieci
17 maja 2007

Policjanci z czterech województw, współpracując z niemiecką policją, zlikwidowali portal internetowy udostępniający napisy do pirackich filmów. W całym kraju zatrzymano dziewięć osób zajmujących się tym procederem, w tym tłumaczy i administratora serwisu. Policjanci zabezpieczyli komputery wraz z nielegalnym oprogramowaniem i blisko 2 tys. płyt z pirackimi kopiami filmów.

Policjanci z województw śląskiego, małopolskiego, zachodniopomorskiego i podlaskiego zatrzymali dziewięć osób zajmujących się prowadzeniem serwisu internetowego udostępniającego napisy do pirackich filmów. Wśród zatrzymanych jest administrator serwisu i tłumacze.

W likwidowaniu nielegalnego serwisu brali też udział niemieccy policjanci. To właśnie w tym kraju znajdował się serwer, na którym udostępniano nielegalne treści.

Podejrzanym grozi teraz kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Jak mówi polskie prawo, osoba tłumacząca ścieżkę dźwiękową filmu musi mieć zgodę właściciela praw autorskich na rozpowszechnianie takiego tłumaczenia. Zatrzymane osoby zgody takiej nie miały.

Akcja była koordynowana przez Komendę Główną Policji. Przy likwidacji serwisu pomagali też pracownicy Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej.


Kliknij aby powiększyć ==>>

Pozwólcie, że się troszkę odświeżę, zaparzę kawę i wracam do pracy, tj. spłodzenia komentarza...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 18.05.2007, 08:24
Post #6


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Na mordę swą obleśną, piracką ze zmęczenia padam, ale muszę przełamać zmęczenie i wziąć się za obronę bractwa napisowego!!

Ktoś z KG Policji napisał (cytuję najistotniejszy dla sfery "napisowej" akapit):

"Podejrzanym grozi teraz kara nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Jak mówi polskie prawo, osoba tłumacząca ścieżkę dźwiękową filmu musi mieć zgodę właściciela praw autorskich na rozpowszechnianie takiego tłumaczenia. Zatrzymane osoby zgody takiej nie miały".

Ponoć żyjemy w państwie prawa, a przynajmniej życie nam takie obiecuje trójnoga z przymusu (większość parlamentarna potrzebna do w miarę nieskomplikowanego rządzenia, ustanawiania i realizowania prawa) koalicja sPiSkowa. Otóż pewien przedstawiciel tego trójnoga-statywu (stoi za tym rzecznik prasowy KGP, bo bez jego wiedzy i zgody żadna treść znaleźć się na portalu policyjnym nie może) oznajmia wszem i wobec. że osoba tłumacząca nie ma prawa do rozpowszechniania czegoś, czego jest nie tylko autorem, ale i komu jedynemu przysługują prawa majątkowe do danego tłumaczenia.

Tak się jednak składa, że w państwa prawa żyjemy, co Wam wszystkim wkrótce dowiodę, Dowiodę Wam także, że za działaniami policjantów - samozwańczych ustawodawców, prokuratorów, sędziów nikt z ww. nie stoi, a i od tej "akcji" i wypowiedzi rzecznika-samozwańczego interpretatora obowiązującego w Najjaśniejszej prawa, się z pewnością odetnie!!! Proszę Was, nie wpadajcie w popłoch, nie wylewajcie pomyj na rządzących tylko dlatego, że jakiś policjant przekracza swoje kompetencje i dokonuje swoistej nadinterpretacji prawa. Otóż wg Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych i wg orzecznictwa Sądu Najwyższego tłumacz jest nie tylko autorem własnego tłumaczenia, ale osobą, której jako jedynej przysługują z tym faktem wszystkie prawa majątkowe, autorskie, etc., związane.

1) "(...)musi mieć zgodę właściciela praw autorskich(...)" - nie musi mieć zgody samego siebie, chyba że jest schizofrenikiem, który raz tłumaczy stając się nie tylko autorem, ale i właścicielem przez siebie dokonanego tłumaczenia, a za drugim razem stając się dla siebie samego kimś obcym prosi siebie samego o wyrażenie zgody na coś, na co i tak już zgodę posiadł - no, chyba, że się w międzyczasie sklonował...

2) Jedynie autorowi - właścicielowi praw autorskich przysługuje prawo do robienia ze swoim majątkiem (tu tłumaczeniem) tego, co mu się żywnie "spodobie" - może to nie tylko własne dzieło w postaci tłumaczenia rozpowszechniać, spuścić wraz z wodą w klozecie, a także przekazać jakiemuś portalowi, by ten pomógł mu na to, aby z jego dziełem zapoznała się nieograniczona ilość odbiorców.

3) Sąd Najwyższy już przed kilku laty stanął na stanowisku, że nawet tłumaczenie ścieżki dźwiękowej oraz modyfikacja filmu o przetłumaczoną przez siebie ścieżkę dźwiękową (dubbing) nie narusza autorskich praw pierwotnych producenta filmowego, a autorowi takiego dubbingu przysługuję wszelkie prawa jako samoistnemu autorowi, a więc takie same jak i producentowi filmowemu (autor dubbingu może swoim dziełem, podobnie jak i producent filmowy, samoistnie i samodzielnie rozporządzać).

Tyle obowiązujące w Polsce prawo, tyle ja, który nie dokonuje interpretacji tegoż prawa, a je właściwie przywołuje - resztą zajmą się wkrótce przełożeni rzecznika-m.in. samozwańczego ustawodawcy, a także inne w tym kraju czynniki, które mocą obowiązujących w Polsce przepisów powinny na jego straży stać.

Pozdrawiam Was serdecznie - będę walczył o to, by jak najszybciej kinomania.org, napisy.org "wróciły do życia" i aby nikomu, kto prawa nie naruszył (w wyżej opisywanym przypadku z pewnością do takiego incydentu nie doszło), nic więcej ponad to, co uczyniła Policja, złego się nie stało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 19.05.2007, 04:53
Post #7


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Witam Was serdecznie.

Jeszcze dzisiaj wychodzą ode mnie:

1) Oficjalne zawiadomienie w formie pisemnej kierowane do rąk Prokuratora Krajowego o popełnieniu przez funkcjonariuszy Policji przestępstwa;

2) Skarga + wniosek kierowane do Ministra MSWiA o ukaranie dyscyplinarne funkcjonariuszy Policji.

To co kiedyś Wam obiecałem - teraz w pełni realizuję. Mnie się bezprawnymi działaniami zastraszyć po prostu nie da, a Wam życzę aby i na Was choćby część mojej odwagi i determinacji w zwalczaniu patologii (czyt. polskiego piekła) spłynęła - tak nam dopomóż Bóg!!!

PS. Wczoraj obchodziliśmy 87 urodziny wybitnego, choć nieżyjącego już Polaka. Czy pamiętacie kogo? Dla ułatwienia podam jedynie Jego słowa: "Nie lękajcie się"!!!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 19.05.2007, 06:03
Post #8


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



W internetowym wydaniu Gazety Wyborczej ukazał się wywiad, którego dziennikarzowi - Zbigniewowi Domaszewiczowi udzielił Wojciech Machała - doktor nauk prawnych, pracujący w Instytucie Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalista od prawa autorskiego.

A oto i cała treść tego wywiadu i kuriozalne (delikatne określenie) wypowiedzi pana dra:

Rozmowa z dr. Wojciechem Machałą


Zbigniew Domaszewicz: W doniesieniach na temat akcji policji przeciw serwisowi Napisy.org i autorom zamieszczanych tam tłumaczeń pojawiło się wiele mocnych słów - nielegalne, pirackie itp. Czy wolno zrobić sobie na własną rękę tłumaczenie dialogów z filmu bez zgody ich autora?

Dr Wojciech Machała*: Tak. Tłumaczenie jest stworzeniem tzw. opracowania utworu. Nie można zakazać zrobienia jakiegokolwiek opracowania, w tym tłumaczenia, pod warunkiem że ktoś robi to na własne potrzeby.

Tłumaczenia trafiały potem do internetu.

- I to już jest rozpowszechnianie, na które potrzebna jest zgoda autora. Jeżeli takiej zgody nie było, to te osoby, które umieszczały chronione treści w internecie, naruszały prawo autorskie.

Zapewne to nie sami tłumacze umieszczali pliki na serwerze. Czy wobec tego można im postawić zarzuty?

- Tu można rozważyć dwa scenariusze. Pierwszy: tłumacz wysłał tekst osobie bliskiej, np. komuś z rodziny, przyjacielowi, komuś, z kim łączy go stosunek towarzyski, i to ta osoba (lub jeszcze ktoś inny) wprowadziła bez jego udziału tekst do sieci. W takiej sytuacji moim zdaniem tłumacz nie odpowiada za nielegalne rozpowszechnianie, bo to, co zrobił, mieści się w ramach tzw. dozwolonego użytku osobistego.

Druga sytuacja: tłumacz wysłał tekst komuś, z kim nie jest w bliskich relacjach, np. przesłał nieznanemu sobie bliżej właścicielowi serwisu internetowego zamieszczającego napisy do filmów. W takim przypadku tłumaczowi można zarzucić nielegalne rozpowszechnianie.

Czy ma jakieś znaczenie to, czy tłumacze zarabiali na swojej pracy, czy też robili tłumaczenia za darmo?

- To jest obojętne dla sprawy. Liczy się sam fakt wkroczenia w strefę chronioną prawem autorskim i nie ma znaczenia, czy dzieje się to dla osiągnięcia korzyści materialnych, czy np. w wyniku czyjejś działalności hobbystycznej. To mit, że nie narusza się prawa autorskiego, dopóki nie czerpie się z tego korzyści.

Czy internauci, którzy ściągali pliki z napisami, powinni się czegoś obawiać?

- Według mnie nie, chyba że rozpowszechniali je dalej. Zwykłe ściągnięcie z sieci dokumentu do własnego wykorzystania to także wspomniany już dozwolony użytek osobisty.

* Wojciech Machała - doktor nauk prawnych, pracuje w Instytucie Prawa Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalista od prawa autorskiego


Jeszcze w dniu dzisiejszym poznacie moje stanowisko, stojące nie tylko na gruncie obowiązującego w RP prawa, ale także opierające się o zasady logicznej interpretacji prawa. Ubolewam, że tejże właśnie logiki panu drowi - po prostu - zabrakło.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 19.05.2007, 09:18
Post #9


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Pan redaktor Marcin Pietraszewski z katowickiego Oddziału "Gazety Wyborczej" napisał:

Zablokowano stronę z napisami do filmów, administrator zatrzymany

Najpopularniejsza strona internetowa z polskimi napisami do filmów została wczoraj zablokowana, a administrator zatrzymany przez śląską policję. Powód? Dystrybutorzy uważają, że zamieszczane na niej teksty służą do oglądania pirackich kopii filmów

Kinowe hity z amatorskim tłumaczeniem polscy internauci oglądają na kilka miesięcy przed oficjalną premierą. Powyżej fotos ze "Spider-Mana 3"
ZOBACZ TAKŻE

* Strony z napisami: policja popełniła przestępstwo? (19-05-07, 00:00)
* Rozmowa z dr. Wojciechem Machałą (18-05-07, 00:00)
* Piraci cyberprzestrzeni (07-04-06, 21:26)

Strona www.napisy.org zamieszczała listy dialogowe do filmowych hitów oraz seriali z całego świata. Miała blisko 700 tys. użytkowników miesięcznie. Tłumaczenia - dokonywane bez zgody właścicieli praw autorskich do filmów - można było ściągać za darmo. Wystarczyło tylko wpisać tytuł i znaleźć napisy z rozszerzeniem odpowiadającym plikowi wideo.

Zdaniem dystrybutorów filmów serwis sprzyjał piractwu, bo napisy przygotowano tak, by można było ich używać z krążącymi po sieci pirackimi wersjami kinowych przebojów. "Scoop", "Spider Man 3", "Piraci z Karaibów" czy nowe odcinki seriali "Prison Break" i "Lost" pojawiały się w internecie na długo przed ich polską premierą, krążąc w tzw. sieciach P2P, czyli darmowych serwisach wymiany plików, takich jak Emule, Bittorrent czy Kazaa.

Z badań firmy IPSOS przeprowadzonych na zlecenie dystrybutorów wynika, że połowa dostępnych kopii jest nielegalna, a straty z tego tytułu wynoszą 380 mln zł. - Lwią część powoduje właśnie wymiana filmów przez internet - uważa Mariusz Kaczmarek, dyrektor generalny Fundacji Ochrony Twórczości Audiowizualnej (FOTA).

Już półtora roku temu przedstawiciel firmy Gutek Film ogłosił, że administratorzy stron z napisami naruszają prawo, i zagroził im pozwem. Nie przyniosło to efektu, więc dystrybutorzy złożyli oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Policja wszczęła oficjalne śledztwo.

Na pierwszy ogień poszła domena Napisy.org. Ustalono, że znajduje się na niemieckim serwerze, a administratorem jest 26-letni właściciel sklepu z częściami komputerowymi z Zabrza. - Nasi niemieccy koledzy zablokowali natomiast stronę Napisy.org - ujawnił podinspektor Andrzej Gąska, rzecznik prasowy śląskiej policji. Podinspektor Gąska twierdzi, że administrator domeny Napisy.org zarabiał na umieszczanych w serwisie reklamach i płatnych linkach do innych stron. Krzysztof Czerepak, administrator zamkniętego serwisu, wysłał wczoraj list do "Dziennika Internautów". "Nie wiem, skąd macie informacje o dwóch tysiącach płyt. Zakładam, że to kolejne kłamstwo policji" - napisał.

Policja namierzyła też ośmiu współpracowników zabrzanina, którzy tłumaczyli filmy. To m.in. dwaj studenci z Bielska, kierowca tira z Jastrzębia i bezrobotny z Krakowa. Wczoraj wszystkich zatrzymała policja, która zabezpieczyła też ich komputery z nielegalnym oprogramowaniem i 2 tys. pirackich filmów. Były wśród nich: "Listy z Iwo Jima", "Spider Man 3", "X-men", "Strzelec", "Miss Potter". Policji pomagali przedstawiciele FOTA.

Zatrzymanym prokuratura chce postawić zarzuty tłumaczenia i rozpowszechniania napisów bez zgody posiadaczy praw autorskich.

Wprawdzie można przetłumaczyć sobie film czy książkę do szuflady, jednak już upublicznienie tej pracy (np. w internecie) bez zgody właściciela praw do oryginału może sprowadzić na tłumacza kłopoty. Grozi za to kara do dwóch lat więzienia.

Podobnym sankcjom mogliby podlegać np. autorzy "społecznego" tłumaczenia szóstego tomu "Harry'ego Pottera" ukrywający się pod kryptonimem "Armia Świstaka". Ich tłumaczenie krążyło po internecie już jesienią 2005 r., na wiele miesięcy przed premierą oficjalnego przekładu. Jak sami pisali, nad książką pracowało przez 26 dni 14 tłumaczy i trzech redaktorów. Nieoficjalny "Harry Potter" zaczynał się od dedykacji: "Ludziom, dla których pieniądze nie są najważniejsze, oraz wszystkim fanom Harry'ego Pottera".

Policja sprawdza, czy tłumacze zarabiali na współpracy z Napisami.org. W liście do "DI" Krzysztof Czerepak zapewnia, że tłumacze nie dostawali za pracę pieniędzy.

Co z internautami, którzy ściągali napisy z zablokowanej strony? Jeżeli ograniczyli się tylko do tego, nic im nie grozi. Chyba że sami je potem rozpowszechniali.

Wraz z Napisami.org nie zniknęły wcale z sieci tłumaczenia filmów. Internauci przerzucili się na inne, mniej znane strony. Policja zapowiada jednak, że i one wkrótce zostaną zamknięte. - W najbliższych dniach w biurze kryminalnym KGP powstanie wydział zaawansowanej technologii, a jego komórki pojawią się komendach wojewódzkich - zapowiedział w środę Konrad Kornatowski, szef polskiej policji.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Sprawa, wbrew pozorom, jest bardzo poważna i znacznie bardziej przekracza problematykę zawartą w artykule, a także to wszystko, z czym się obecnie spotykacie - mi nie zabraknie sił, odwagi w zwalczaniu patologii - nawet wtedy, a właściwie - zwłaszcza wtedy, gdy naruszeń prawa dopuszczają się osoby, które na straży praworządności, z racji sprawowanych funkcji, stać powinny!!!

PS. Czytając artykuły Pana redaktora bierzcie poprawkę na to, że nie jest on prawnikiem, a i mógłby się trochę podciągnąć w łączeniu faktów i wypowiedzi swoich rozmówców - nic to widać ja sam muszę częściej "za pióro sięgać".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kbo
post 19.05.2007, 11:13
Post #10


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 4
Joined: 19.05.2007
Member No.: 116,956



Witam,
obawiam się jednak panie Krzysztofie że może nie mieć pan racji (przynajmniej w części).

Zajmijmy się podstawami:
1. samo posiadanie pirackich/nielicencjonowanych filmów, muzyki, zdjęć, książek (e-book), tłumaczen oryginałów itp. nie jest karalne, karalne jest wyłącznie udostępnianie i/lub sprzedaż takich materiałów;
2. posiadanie pirackiego/nielicencjonowanego oprogramowania (sytemy, programy itd.) jest tak samo karalne jak jego udostepnianie i/lub sprzedaż;
3. wyrok SN http://prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-naj...pracowanie+film , chyba najważniejszy cytat to:
"(...) opracowanie cudzego utworu, w szczególności
tłumaczenie, przeróbka lub adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego, bez
uszczerbku dla prawa pierwotnego. Opracowanie musi mieć charakter twórczy;
rozporządzanie nim i rozpowszechnianie zależy od zezwolenia twórcy utworu
pierwotnego, dlatego prawo to określane jest w ustawie jako zależne (art. 2 ust. 2).
"

A więc:
1. Tłumacze napisów nie będą pociągnięci do odpowiedzialności karnej, bo nie udostepniali tłumaczeń a jedynie wysłali je poprzez email albo formularz do swojego znajomego - administratora "napisy.org" - a to nie jest karalne. Jesli prokuratura nie ma dowodów na to, że tłumacze udostepniali nielicencjonowane filmy, mp3 czy swoje tłumaczenia za pomocą P2P lub serwisu którego są właścicielami/administratorami (podejrzewam że posiadanie np. emule czy DC na kompie to za mało, muszą być logi od ISP) to nic im nie może zrobić.
2. Jeśliby prokurator zakwestionował sprawę "znajomości" między tłumaczami a adminem (-ami) "napisy.org." - zapewne tłumacze mogą łatwo wykazać, że utrzymują znajomość z administratorem (-ami) "napisy.org" poprzez internet, jest to znajomość długotrwała i nie sądzę żeby jakikolwiek sąd zakwestionował podstawy takiej znajomości tylko dlatego że nie jest ona - powiedzmy - "bezpośrednia";
3. Do odpowiedzialności karnej mogą być (i prawdop. będą) pociągnięci administratorzy serwisu "napisy.org" - a to dlatego że udostepniali oni tłumaczenia bez zgody właścicieli praw autorskich do utworów pierwotnych.

Jedyną kwestią sporną może być fakt że "napisy.org" udostępniały tylko tłumaczenia listy dialogowej bez dźwięku i obrazu - ale obawiam się że lista dialogowa, nawet tłumaczona "ze słuchu" jest chroniona prawem autorskim - co bez większego problemu wykaże niekoniecznie najlepszy przedstawiciel polskiej palestry wink.gif

Takie wnioski wysnułem na podstawie lektury ww orzeczenia SN, musiałem go 3x z uwaga przeczytać jako że i sprawa jak i samo orzeczenie są nieco zagmatwane.

Jeżeli pan Krzysztof lub ktoś inny się ze mną nie zgadza, chętnie podejmę polemikę, tylko zanim to nastapi - prosiłbym o uważne przeczytanie ze zrozumieniem ww orzeczenia SN. W spornych przypadkacdh nasze sądy często posługują się tzw. orzecznictwem (a mówi się że u nas nie ma zasady precedensu biggrin.gif) - a orzeczenie SN ma zwykle charakter "wyroczni".

*******************

Na koniec - nieco z innej beczki: cytat z pcworld http://www.pcworld.pl/news/108344_2.html
a konkretnie dwa pytania i odpowiedzi na nie:
P:Czy osoba, do której drzwi zapuka policjant z nakazem rewizji ma prawo nie wpuścić funkcjonariusza do mieszkania?
ONie. Jednak przed rozpoczęciem przeszukania policjant musi wezwać do wydania rzeczy objętych nakazem. Jeżeli wydanie nastąpi dobrowolnie, przeszukanie nie powinno już być kontynuowane.

P: A co jeśli zapuka policjant bez nakazu?
O: Tu jak wyżej (czyli musimy go wpuścić przyp. kbo), jeżeli go nie wpuścimy to należy się liczyć z tym, że wróci z nakazem (a tu całkowita sprzeczność , przyp. kbo). Oczywiście można nie wpuścić funkcjonariusza, jeżeli mamy uzasadnione wątpliwości co do jego tożsamości i funkcji (np. nie chce on okazać legitymacji, powiedzieć jak się nazywa, z którego jest posterunku, nie pozwala zapisać danych).

To w końcu możemy kazać sp...ć policjantowi który przychodzi bez nakazu czy nie? Bo wg tego co powiedział przestawiciel "PoradniaPrawna.pl" wychodzi na to, że jak policjant nie ma nakazu to możemy go nie wpuścić a on nie ma prawa wejść siłą i musi się ponownie pojawić z nakazem...
Nie korzystam z P2P, nie udostepniam ani nie sprzedaję pirackiego oprogramowania więc nie mam się czego obawiać, ale kto wie czy lokalna policja w trosce o swoje "dobre" wyniki (bo bandytów i zlodziei łapać to trochę strach...) nie zechce robic kipiszu u każdego posiadacza do netu z jakiejś/mojej/twojej lokalniej sieci. Raczej tego nie zrobią bo w przypadku gdyby przekroczyli uprawnienia mogą zdrowo dostać po 4 literach, ale kto to wie, wszyscy wiedzą że w Policji nie siedzą sami mędrcy biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
SupermanJ
post 19.05.2007, 13:28
Post #11


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 2
Joined: 19.05.2007
Member No.: 116,960



Witam.
To mój pierwszy post i chciałbym wyrazić swoje uznanie dla wkładu pracy, jaki Pan poświęca temu forum, Panie J.K. Szklarski.
Odnosząc się do rozmowy z dr Wojciechem Machałą jedno, co można na pewno wywnioskować to, że wszystko zależy od interpretacji prawa. Głównie chodzi mi o tą część wypowiedzi:
„Tu można rozważyć dwa scenariusze. Pierwszy: tłumacz wysłał tekst osobie bliskiej, np. komuś z rodziny, przyjacielowi, komuś, z kim łączy go stosunek towarzyski, i to ta osoba (lub jeszcze ktoś inny) wprowadziła bez jego udziału tekst do sieci. W takiej sytuacji moim zdaniem tłumacz nie odpowiada za nielegalne rozpowszechnianie, bo to, co zrobił, mieści się w ramach tzw. dozwolonego użytku osobistego.”
Wyobraźmy sobie, że tłumacz wysyła tekst osobie bliskiej – jest to dozwolone prawnie. Czy jeżeli tłumacz wyśle taki tekst grupie swoich przyjaciół np. 10 osobom, to już jest łamanie prawa czy nie? Teraz idąc dalej, jak interpretować takie słowa: „przyjacielowi, komuś, z kim łączy go stosunek towarzyski”? Przecież niejednokrotnie zdarza się, że na forach internetowych zawiera się przyjaźnie, a stosunki towarzyskie tym bardziej. Więc co w sytuacji, gdy taka grupa liczy 50 osób?

Na koniec sprawy, które mnie najbardziej nurtują.
1. Jeżeli tłumaczę (lub po prostu zmieniam, poprawiam) już istniejące napisy, to jak to traktuje prawo?
2. Co w tej sytuacji z mnogością tłumaczeń np. tekstów utworów muzycznych? Tym bardziej, że niektóre tego typu serwisy pobierają opłatę za dostęp do takich stron.

Podsumowując, walka z piractwem poprzez ściganie ludzi tłumaczących napisy, to wg mnie wyraz bezradności polskiej policji i bardziej utrudnianie życia niż ściganie przestępczości internetowej. Przecież każdy zdaje sobie sprawę, że nielegalne kopie filmów w 99% nie powstają w naszym kraju, gdyż jesteśmy na szarym końcu, jeżeli chodzi o premiery filmowe.
Jest jedna rzecz, a która faktycznie ma wielkie znaczenie. Prawa autorskie. Nie mogę czytać spokojnie tekstów, w których ktoś stara się udowodnić, że winę za piractwo ponosi autor, bo program jest za drogi! Lepiej przemilczeć sprawę, niż tłumaczyć w ten sposób. Nie jest też mądre pisanie, że Bill Gates jest wystarczająco bogaty, więc jeden pirat więcej nie robi różnicy. Podejrzewam, że gdyby Windows XP/Vista był w cenie 50zł, to problem piractwa tego systemu prawdopodobnie zniknął by na zawsze. Tylko, że o tym decyduje właściciel i nic nam do tego.
Ci, którzy tworzą/tłumaczą napisy nie czerpią z tego korzyści materialnych i nijak się mają do problemu piractwa, bo jeżeli to jest przestępstwo, to tym przestępstwem są programy P2P, których posiadanie w tej sytuacji, powinno być całkowicie zakazane.
Pozdrawiam.
J@c3k
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 20.05.2007, 01:55
Post #12


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Z uwagi na fakt, że sprawa jest niezwykle poważna, jestem zmuszony skontaktować się osobiście z Panem doktorem, gdyż mam uzasadnione wątpliwości, że redaktor spisujący słowa udzielającego mu wywiadu prawnika, po prostu je całkowicie wypaczył. Łatwiej jest mi jednak uwierzyć w to, że dziennikarz nienależycie wywiązał się ze swoich obowiązków, niż w to, że prawnik z tytułem doktorskim popełniłby lapsusy i to o logicznym charakterze. Obiecuję ten problem rozwiązać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 20.05.2007, 02:14
Post #13


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Serdecznie dziękuję za Pańską wypowiedź, gdyż porusza Pan szereg istotnych wątków. Proszę poczekać wszak na mój "Poradnik", gdyż jedynie kompleksowe przedstawienie przeze mnie tej problematyki pozwoli każdemu z Państwa zrozumieć pewne niuanse.

Proszę pamiętać, że nie możemy w swych rozważaniach opierać się na jednym przepisie jednego kodeksu, jednej ustawy, gdyż do danego przepisu może być wiele odniesień w innych przepisach, tak więc należy posiąść nie tylko umiejętność wyszukania właściwych przepisów, ale także logicznego ich powiązania, a nie jest to łatwe zadanie nawet dla prawników z długoletnim stażem - wynik tych wyszukiwań składa się na właściwe opracowanie.

Proszę poczekać na mój "Poradnik" a już dziś proszę zaufać mi, gdyż nie należę do ludzi, którzy by łamali prawo, a tym bardziej czynili to publicznie. Stawiałem czoła sędziom, prokuratorom składając przeciw nim zawiadomienia o popełnionych przestępstwach i nadal będę to czynił, i proszę mi wierzyć - popieram działania ministra Ziobry, Kaczmarka, choć czasami szlag mnie trafia, że do znakomitych celów dochodzą pokrętnymi, niezrozumiałymi dla nich samych (po pewnym czasie to sobie uświadamiają) metodami, co czasami powoduje, że znaczna część społeczeństwa odbiera to jako: "cel uświęca środki"; tak jednak postępować nie należy, gdyż kiedy droga do celu staje się "mętna", to i cel traci swą czystość, choćby był "kryształem".

PS. Swej wiedzy proszę nie czerpać z różnych portalików poświęconych prawnym zagadnieniom, a bezpośrednio sięgać do właściwych przepisów. Stron z przepisami prawa jest mnóstwo, choć z pewnością brakuje stron z ich należytą wykładnią. Proszę pamiętać, że w Polsce nie istnieje instytucja o nazwie "prawo precedensowe", tak więc proszę nie być zaskoczonym, że Sądy w identycznych sprawach orzekają zupełnie odmiennie. Takie "perełki" potrafi nam także fundować także Sąd Najwyższy, których w identycznych sprawach, w identycznych składach orzekających potrafi jakże odmiennie orzekać - stąd m.in. tak olbrzymia liczba uzasadnionych skarg trafiających do Strasburga.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
newer
post 22.05.2007, 19:09
Post #14


Milczek
*

Group: Użytkownik
Posts: 1
Joined: 22.05.2007
Member No.: 116,996



Jestem pełen podziwu... pełen podziwu z jaką Pan zawziętością broni swoich racji... mimo, że są niestety w niektórych sprawach nie słuszne. Wspomina Pan o trudnościach w szukaniu i interpretacji wielu przepisów, nawet wytrawnemu prawnikowi to się nie udaję - ale Panu tak, tak mam to rozumieć? To samo dotyczy innych serwisów - oni sie mylą, Pan nie? Skąd ta nieomylność?
Jak narazie w Pana wypowiedziach znalazłem parę błędów interpretacyjnych - wymieniać ich teraz nie będe bo dotyczą tematów rozproszonych po innych topikach, poczekam na spokajnie na Poradnik, wtedy dodam ewentualnie coś od siebie.
Nikt nie jest nieomylny, ja również, tak samo jak prokuratura, która zrobiła pare błędów w sprawach opisywanych przez Pana na forum. Dobrze, że nie napisał Pan, że będzie się starał zostać biegłym w sprawie o napisy... wink.gif biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 23.05.2007, 06:53
Post #15


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



@newer

Nie bronię swoich racji, bo jak na razie oprócz Pana i to choćby niepoprawną polszczyzną - nikt mnie nie atakuje. Dostaje Pan ostrzeżenie, następnego ostrzeżenia nie będzie, ale będzie Pan swoje żale ku mnie kierowane na innych forach wypisywać - na tym z pewnością nie. Jeżeli się nie podoba Panu to co robię, nie pozostaje Panu nic innego jak omijać moje wypowiedzi wielkim łukiem. To Forum to nie śmietnisko, to nie kloaka!! Czy wyraziłem się wystarczająco jasno?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
frondziak
post 23.05.2007, 11:09
Post #16


Małomówny
**

Group: Użytkownik
Posts: 5
Joined: 23.05.2007
Member No.: 117,000



@K.J.Szklarski
Ten post sprowokował mnie to zarejestrowania się na tym forum i do napisania mojej odpowiedzi w obronie newera.
Myślę, że ostrzeżenie dostał niesłusznie. Napisał tylko, że dziwna jest ta niezachwiana pewność głoszonych przez Pana poglądów. No cóż, lepiej mieć pewność swoich poglądów i umieć ich bronić niż nie posiadać poglądów żadnych. Nie pisał też ani obiecywał, że będzie Pana opluwał na innych forach, zresztą na tym forum też tego nie zrobił (tym jednym postem wyżej), więc nie rozumiem za bardzo Pana reakcji i złości.
Myślę, i użytkownik newer chyba również, że dobrze iż Pan staje w obronie tłumaczy, osób umieszczających napisy, ogólnie rzecz biorąc w obronie wolności.
Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 24.05.2007, 08:02
Post #17


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Do tej pory zatrzymanym i przesłuchanym w charakterze świadków osobom nie postawiono zarzutów, a więc nie są te osoby nawet podejrzanymi, a cóż dopiero oskarżonymi, tak więc wstrzymuję się częściowo z wypowiedziami, gdyż trudno odnosić się do zarzutów, które nie są znane nie tylko mi, ale przede wszystkim "winnym".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Praszczur
post 24.05.2007, 14:55
Post #18


Rozgadany
*****

Group: Użytkownik
Posts: 856
Joined: 31.03.2006
Member No.: 112,429



Tego naprawdę warto posłuchać, tego nie można nie usłyszeć! Tylko dzięki Akademickiemu Radiu KAMPUS 97,1 FM, które codziennie nadaje na żywo, także przez Internet, macie niebywałą okazję wysłuchać kilku naprawdę ciekawych wypowiedzi - pamiętajcie także, że Akademickie Radio KAMPUS to nie tylko najświeższe wiadomości, ale to także cała masa znakomitych porad dla otwartych na świat młodych ludzi!!! Akademickie Radio KAMPUS 97,1 FM Twoją rozgłośnią!!!

1. Redaktor Jakub Mikulski - zapowiedź programu

2. Komisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji m.in. wyjaśnia powody zatrzymań "piratów" i likwidacji portalu Napisy.org

3. Komisarz Zbigniew Urbański nadal perroruje

4. Redaktor Jakub Mikulski ustosunkowuje się do wypowiedzi komisarza Zbigniewa Urbańskiego

5. Wypowiedź Krzysztofa J. Szklarskiego - komentarz do wypowiedzi kom. Zbigniewa Urbańskiego

6. Wypowiedź mgra Macieja Pacuły z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego - specjalisty m.in. w przedmiocie praw autorskich

7. Wypowiedzi mgra Macieja Pacuły i Krzysztofa J. Szklarskiego

8. Dalszy ciąg wypowiedzi mgra Macieja Pacuły

9. Wypowiedź Mariusza Kaczmarka - dyr.generalnego FOTA

10. Wypowiedź Krzysztofa J. Szklarskiego komentująca sposób działania FOTA oraz dyr. Mariusza Kaczmarka
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Future
post 26.05.2007, 05:10
Post #19


Małomówny
**

Group: Użytkownik
Posts: 9
Joined: 25.05.2007
Member No.: 117,041



Witam Państwa jestem nowy na forum i to tyle w kwesti przedstawienia się wink.gif .
Podam moją opinię na ten temat. Uważam, że tłumaczenie w tym wypadku nie jest łamaniem prawa, tłumacze tworzą swoje odrębne dzieło w odrębnym nawet formacie. Jest to opis, komentarz, tłumaczenie własne danego filmu z komentarzami a to odkąd pamiętam ze szkoły nie jest zabronione. Wydaje mi się, że gdyby było inaczej każda matura musiałaby się kończyć licznymi zatrzymaniami, ponieważ uczniowe w swoich wypracowaniach licznie cytują różne książki bez zgody autora. Do czego można się doczepić, to, że przy zatrzymaniu, rewizji znaleziono nielegalne kopie filmów i za to prawdopodobnie zostaną im postawione zarzuty.
kbo
CYTAT
1. samo posiadanie pirackich/nielicencjonowanych filmów, muzyki, zdjęć, książek (e-book), tłumaczen oryginałów itp. nie jest karalne, karalne jest wyłącznie udostępnianie i/lub sprzedaż takich materiałów;


Niech mi Pan pokaże zapis prawny tego, ponieważ pierwsze słyszę aby można było posiadać rzeczy pochodzące z kradzieży mad.gif

Interesując się tematem przeczytałem, że akcja, sprawa była przeprowadzona z inicjatywy firmy FOTA. Moim skromnym zdaniem pierwsze co to firma FOTA to jedna wielka mafia, którą MSWiA powinno wziąść pod lupę. Absurdy jakie oni wyczyniają przechodzą ludzkie pojęcie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
techniacz
post 26.05.2007, 10:32
Post #20


Małomówny
**

Group: Użytkownik
Posts: 11
Joined: 13.05.2006
Member No.: 113,524



CYTAT(Future @ 26.05.2007, 06:10 ) *
Niech mi Pan pokaże zapis prawny tego, ponieważ pierwsze słyszę aby można było posiadać rzeczy pochodzące z kradzieży.



od dawna wiadomo że ściąganie filmów, muzyki, ebooków nie jest karane. nie jest też karane ich posiadanie. policja od dawna już o tym mówi. karane jest natomiast udostępnianie tych rzeczy. zaś co do programów komputerowych karane jest nawet ich posiadanie.
szczerze mówiąc to dziwię się że dużo ludzi, tak jak Ty, tkwi w błędzie sądząc że ściąganie i posiadanie jest przestępstwem. co więcej, duża część z nich nie da sobie przetłumaczyć że jest inaczej.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

8 Pages V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic
1 User(s) are reading this topic (1 Guests and 0 Anonymous Users)
0 Members:

 

Lo-Fi Version Time is now: 30.07.2010, 15:07