IPB

Welcome Guest ( Log In | Register )

 
Reply to this topicStart new topic
> "Necrobusiness" łowców "skórek" czyli walka o... dobre imię polskiego wymiaru sprawiedliwości!!!
K. J. Szklarski
post 04.01.2010, 01:57
Post #1


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



"Nie lękajcie się" - te słowa Jan Paweł II kierował nie tylko do chrześcijan, ale do wszystkich ludzi prawych chcąc,
by żyli oni w miłości do prawdy, a nie w strachu przed nią excl.gif


"Nie lękajcie się" - te słowa Jan Paweł II kierował nie tylko do chrześcijan, ale do wszystkich ludzi prawych chcąc, by żyli oni w miłości do prawdy, a nie w strachu przed nią excl.gif Ja, Krzysztof J. Szklarski, staję w obronie swojej Ojczyzny, w obronie Jej III władzy, tj. Władzy Sądowniczej, bo choć tak dotkliwie, bezdusznie, w niekiedy wręcz przestępczy sposób byłem i jestem przez nią traktowany nadal, to nie pozwalałem na to nigdy przedtem, ani nie pozwolę także i teraz, aby incydentalne przypadki naruszeń przez niektórych "togowian" (takim mianem określam tych sędziów, tych prokuratorów i adwokatów, którzy w celu odniesienia korzyści dla siebie lub ze strachu, sprzeciwiają się założeniom państwa prawa, którzy łamią prawne przepisy, którzy nie wiedzą, co oznacza pojęcie sprawiedliwość społeczna) prawa miały rzutować na cały jej wizerunek. Na przykładzie łódzkiej "skórkowej" afery oraz głośnego już filmu "Necrobusiness", którego emisja została ponoć w Polsce zakazana, a który obejrzeć będzie można w naszym internetowym kinie, YourLiveCinema.TV, wyprodukowanego przez BBC, a który wyreżyserowali Fredrik von Krusenstiern i Ryszard Solarz, Polak od lat mieszkający w Szwecji, udowodnię Państwu, że polski wymiar sprawiedliwości ma przed sobą jeszcze wiele, bardzo wiele do zrobienia, aby uczciwie żyjąca i pracująca część społeczeństwa zaczęła mu ufać i w nim szukać oparcia i sprawiedliwości. W celu obejrzenia filmu już teraz zapraszam gorąco do odwiedzin naszego internetowego kina YourLiveCinema.TV oraz do dyskusji na naszym Forum.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dzisiejszej nocy natrafiłem w Internecie na ten temat...

Film BBC o "łowcach skór" zakazany w Polsce


Wstrząsający "Necrobusiness", czyli szwedzki film o głośnej łódzkiej aferze "łowców skór", którego jednym z bohaterów jest radny Witold Skrzydlewski, pojawił się na portalu Youtube.
Szkopuł w tym, że polscy widzowie mieli nigdy nie obejrzeć dokumentu, zrealizowanego przez BBC. Tak zastrzegł w umowie z producentami Witold Skrzydlewski. "Słyszałem, że film trafił niedawno do internetu. Ale niech się o to martwi BBC i człowiek, który go tam umieścił" - komentuje Witold Skrzydlewski.

Film na zlecenie BBC wyreżyserowali Fredrik von Krusenstiern i Ryszard Solarz, Polak od lat mieszkający w Szwecji. Twórcy dokumentu obserwowali procesy oskarżonych i skazanych w aferze handlu ludzkimi zwłokami w zamian za łapówki. Dotarli też do świadków i rodzin zmarłych pacjentów. Do szwedzkich kin dokument wszedł wiosną 2008 roku. Od razu zaczął bić rekordy popularności. Jaką rolę gra w nim łódzki przedsiębiorca i obecny radny Skrzydlewski? Niepochlebną. W filmie jest sugestia, że on również płacił pogotowiu za informacje o zwłokach.

- Zgodziłem się na udział w filmie, bo miał być o zmianach w polskim biznesie, tymczasem pokazano mnie jako gangstera - mówi Skrzydlewski.

Radny opowiada, że zdjęcia były kręcone dwa lata i dodaje, że część ujęć z jego udziałem musiała powstać przy użyciu ukrytej kamery. Podkreśla, że w umowie z twórcami zastrzegł, że film nigdy nie trafi do polskich kin. Ale, jak wyjaśnia, nie dlatego, że miał coś wspólnego z głośną sprawą ani dlatego, że czuł się winny.

- Gdybym w związku z aferą "łowców skór" miał cokolwiek na sumieniu, od dawna siedziałbym w więzieniu, byłbym skazany - mówi Witold Skrzydlewski. - Nie chciałem emisji filmu w Polsce, bo miałem dość sławy.

Skrzydlewski nie ma zamiaru dochodzić praw od administratorów serwisu Youtube. Nie chce też ścigać człowieka, który umieścił film na portalu.

- Nie jestem właścicielem praw do filmu. Uważam tylko, że dokument nieprzypadkowo pojawił się w internecie teraz. To działanie mające na celu skompromitowanie mnie przed wyborami - dodaje Skrzydlewski.

Zdaniem mecenasa Jarosława Szczepaniaka, odpowiedzialność za rozpowszechnianie filmu w serwisie Youtube ponosi administrator portalu.- Ale nie w zakresie praw autorskich, bo nie on zamieścił film - tłumaczy Szczepaniak. - Administrator powinien sprawdzać, co trafia do serwisu i usuwać filmy czy treści naruszające, jak w tym wypadku, dobra osobiste. Choć by jednoznacznie to ocenić, trzeba prześledzić, jak długo film jest w serwisie, wyjaśnić, dlaczego szef serwisu go nie usunął.

Film był też pokazywany w Belgii, Holandii i Wielkiej Brytanii. Zdobył I nagrodę na Festiwalu Filmów Dokumentalnych "Tempo" w Sztokholmie.

Monika Pawlak, Polska Dziennik Łódzki

W 2008 roku tenże Dziennik donosił:

Łódzki potentat pogrzebowy zablokuje emisję szwedzkiego przeboju o "łowcach skór"?


Dokument o łódzkiej aferze "łowców skór", czyli procederze kupowania zwłok i uśmiercania pacjentów, powstał na zamówienie BBC. Bije rekordy frekwencji w szwedzkich kinach. Wkrótce trafi na ekrany innych krajów europejskich. Skrzydlewski jest głównym bohaterem obrazu, bynajmniej nie kryształowym. - Tego filmu w Polsce nie ma i nie będzie. Nikt go nie kupi - podkreśla łódzki radny.

Dlaczego polscy widzowie nie będą mogli zobaczyć obrazu? - Pan Witold Skrzydlewski zgodził się wystąpić w filmie pod warunkiem, że to od niego będzie zależało, czy film zobaczą Polacy - powiedział nam Fredrik von Krusenstiern, który razem z mieszkającym od lat w Szwecji Polakiem Zbigniewem Solarzem, wyreżyserował "Necrobusiness". Von Krusenstiern zaprzeczył jednocześnie, by łódzki przedsiębiorca wykupił prawa do dystrybucji 95-minutowego filmu w naszym kraju. Co innego twierdzi przedstawiciel jednej z warszawskich firm dystrybucyjnych: - Szwedzki reżyser w sprawie kupna praw autorskich i dystrybucji odesłał mnie do Witolda Skrzydlewskiego.

- Skoro film jest zablokowany, to głową muru nie przebijemy - dodaje przedstawiciel znanego polskiego dystrybutora (zastrzega nazwę firmy). - Szkoda, że polski widz nie będzie mógł zobaczyć obrazu. Sam Skrzydlewski zaklina się, że filmu jeszcze nie widział, ale jest niezadowolony z jego wymowy. Nic dziwnego: film o "łowcach skór" reklamowany jest w Szwecji rysunkami z twarzą przedsiębiorcy i podpisem "Herr Skrzydlewski". Na polskojęzycznej stronie internetowej dla szwedzkiej Polonii, znalazło się zdjęcie przedsiębiorcy na tle firmowego samochodu i streszczenie zaczynające się słowami: "Największy zakład pogrzebowy w Łodzi wpada na genialny sposób przejęcia zasiłku pogrzebowego...". Na dostępnym w Internecie zwiastunie filmu Witold Skrzydlewski dowcipkuje, że pogotowiu należy zaproponować pieniądze za ratowanie serca, bo w przeciwnym razie z tym ratowaniem "to jest tak różnie". Tuż po ceremonii pogrzebowej widzimy Witolda Skrzydlewskiego z grubym plikiem banknotów, a potem tańczącego z pluszowym misiem.

- Dałem się zrobić Szwedom w konia - przyznaje łódzki radny. Odmawia jednak pokazania umowy z filmowcami. Podkreśla, że w procesie "łowców skór" nie otrzymał zarzutu, zeznawał tylko jako świadek i pomagał w rozgromieniu nekrogangu.

- Film miał być o tym, jak się firma rozwija. Źle podpisałem z nimi umowę. Interesowała mnie kasa. Wynająłem się do filmu za 200 tys. euro. Nie wiedziałem, że ktoś mi zrobi taki kawał. Za żadne pieniądze ani za darmo nie zgodziłbym się na zagranie w filmie o "łowcach skór". Czy ja wyglądam na szaleńca? - pyta retorycznie łódzki radny.

Adwokat Rafał Kasprzyk nie wierzy, że Witold Skrzydlewski nie wiedział, jaki film będzie miał charakter.

- To absurd, aby ktoś chciał płacić tak ogromną kwotę, aby robić laurkę łódzkiej firmie. Pan Skrzydlewski nie jest aktorem - mówi mecenas Kasprzyk. - Dobra osobiste są co prawda niezbywalne, ale z drugiej strony, 200 tys. euro stanowi prawdopodobnie kwotę zadośćuczynienia za swobodne wykorzystanie wizerunku. Pan Skrzydlewski zgodził się zostać gangsterem, gwarantując sobie decyzję odnośnie do rozpowszechniania filmu w Polsce. Myślę, że taka umowa obroniłaby się w polskim sądzie - dodaje łódzki adwokat.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
K. J. Szklarski
post 04.01.2010, 09:49
Post #2


Bardzo rozgadany
Group Icon

Group: Administrator
Posts: 1,534
Joined: 31.03.2006
From: Jelenia Góra - Cieplice
Member No.: 152,614



Światowe i polskie mass media zakłamują prawdziwe oblicze filmu! Sami dobrze wiemy, że dziennikarze kłamią jak najęci! Tylko tu, tylko na naszym Forum poznacie drugie, tajemne dno tego filmu. Pokażę Wam wkrótce rzeczywistość, jaką ona jest naprawdę i już teraz mogę Was zapewnić, że pomiędzy mną a znanym i uznanym nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami łódzkim biznesmenem - Panem Witoldem Skrzydlewskim - bohaterem filmu "Necrobusiness" jest niewielka, rzec by można żadna, różnica... Otóż Pan Witold Skrzydlewski zarabia na umarłych, ja zarabiam na żywych. Pan Witold Skrzydlewski wznosi modły by żywi żyli jak najkrócej, bo im krócej żyją, tym bardziej jego biznes ożywiają, a ja się modlę o to, by żywi żyli jak najdłużej, bo cóż mi po umarlakach - oni nie są wstanie podnosić statystyk mych serwisów, ale to nie wszystko, to nie wszystko moi Drodzy, gdyż...

Wszyscy wiemy, że Pan biznesmen i radny wybrany w demokratycznych wyborach Witold Skrzydlewski hojnie obdarowuje wszystkich tych, których trzeba. Zabiera pieniądze umarłym i ratuje łódzkie szpitale, przedszkola i żłobki, a i dla pań zawsze uśmiech i kwiatki ma, które łodygą, a nie kielichem do góry podaje jedynie ze względu na wrodzoną skromność swoją...

Sami widzicie, że w naszym, przecież polskim kinie YourLiveCinema.TV, filmik sobie bez przeszkód "leci", a więc nieprawdą jest to, że jego emisji zakazał jego bohater Pan Witold Skrzydlewski, ale prawdą jest to, że Pan Skrzydlewski jest na tyle już w Świecie znany i uznany, że nie musi się jakimiś idiotycznymi i fałszującymi rzeczywisty obraz filmikami się reklamować...

Źli, nieprzychylni naszemu bohaterowi dziennikarze nie chcą napisać prawdy, że wiele pieniędzy, właśnie z tych otrzymanych od twórców filmów-gniota przez Pana Witolda Skrzydlewskiego, trafiło do rąk potrzebujących...

Sami na filmie widzimy, jak mężnie, jak z narażeniem życia, czoła wścibskim dziennikarzom stawia Pan Prezydent Miasta Łodzi Jerzy Janusz Kropiwnicki broniąc nie tylko Pana Witolda Skrzydlewskiego, ale broniąc także majestatu Urzędu, który wolą mieszkańców miasta Łodzi od lat sprawuje...

Na internetowym portalu Gazeta.pl możemy zapoznać się z licznymi wypowiedziami użytkowników, np. takimi, które w sposób nieuzasadniony oczerniają niektórych łódzkich Sędziów:

"Na filmie obejrzyjcie sobie sobie bezstronny łódzki wymiar sprawiedliwości w akcji. Chamski sędzia jawnie współpracuje z gangsterem. Prostackie odzywki, chamskie niszczenie oskarżonego Tomalskiego. Wszystko aby przypodobać się mafiozo Skrzydlewskiemu".

U nas takich oszczerczych wypowiedzi nie będzie, gdyż cały proces(y) toczył się klawo i gicio, a to, że jeden z Sędziów, zniecierpliwiony, co chwilę na swój zegarek zerkał, to nic wielkiego, gdybym ja np. miał takiego "komunijnego sikora na swej witce", to też bym wzroku od niego nie odrywał ani na chwilę... Uważam, że Pan Sędzia - Przewodniczący Składu Orzekającego i tak wykazał się olbrzymią tolerancją i cierpliwością - ja na jego miejscu dawno bym sobie z sali na obiadek jakowyś smaczny wyskoczył, a oskarżonemu pozwolił nawet dwie godziny ględzić, po dwóch godzinkach gdybym już wrócił, to oskarżonemu odebrałbym głos i do pierdla z powrotem kazał przewieźć za pieprzenie bzdur, a ponadto nałożyłbym mu z 10 lat za obrazę majestatu Sądu excl.gif Pan Sędzia cierpliwie słuchał, a to, że czasami ta cierpliwość jego dość dziwacznie wyglądała, to zapewne wskutek tzw. strajku włoskiego, któremu ulegli co niektórzy Sędziowie. Pan Sędzia wiedząc, że jego zachowanie na sali sądowej jest przez liczne kamery rejestrowane, nie bał się w ten sposób, w bohaterski wręcz sposób, strajkować, by pokazać Ministrowi Sprawiedliwości, jak marne gaże otrzymuje za wysłuchiwanie takich bzdur, jakich w tym przypadku wysłuchiwać musiał excl.gif (c.d.n.)
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 User(s) are reading this topic (1 Guests and 0 Anonymous Users)
0 Members:

 

Lo-Fi Version Time is now: 30.07.2010, 15:08